Krüger&Matz Classic

0

Nasza ocena

Design/Jakość wykonania8.3
Ekran6.1
Bateria5.6
Oprogramowanie7.2
Jakość połączeń4.3
Cena/Jakość8.4
6.6

Smartwatche to produkty, które obecnie posiadają własny kształt, osobowość i ogólną wizję. A próbowano na różne sposoby. Pierwszym takim kamieniem milowym okazał się Sony Smartwatch. Nie miał on świetlanych początków, ale po jakimś czasie pomysł w tej postaci zaczynał przyciągać kolejnych konsumentów, aż podchwycili go inni producenci. Teraz stał się żyznym gruntem pod manię inteligentnych czasomierzy, więc i b-brandy chcą dodać swoje trzy grosze. Jedną z tych marek jest firma Lechpol i jej Krüger&Matz Classic.

Zawartość pudełka oraz specyfikacja

Urządzenie przychodzi w bardzo luksusowo wyglądającym pudełku. W środku wcale nie jest gorzej. Oczom ukazuje się pozornie wyglądający zegarek, z którego na odległość czuć niezłą dozę elegancji, a do kompletu kabelek z autorskim złączem ładowania. Zapewne część będzie liczyła na trochę tandety, ale niech nie zwiedzie Was cena. Producent chciał zaoferować coś lepszego i tutaj to widać zdecydowanie.

Samo urządzenie nie ma zbyt wyrafinowanych parametrów, ale jak najbardziej odpowiadają współczesności. Procesor MediaTek Aster MT2502, 1,6-calowy ekran o rozdzielczości 240×240 pikseli, system LinkIt Linuks, Bluetooth 4.0 LE, bateria 315 mAh i zgodność ze standardem IP67 sprawiają, że mamy do czynienia z kawałkiem dobrej elektroniki. I na żadnym kroku to zdanie nie zmienia swojego brzmienia.

Jakość wykonania i design

Mogłoby się wydawać, że za takie pieniądze urządzenie będzie tylko jednym z wielu nieudanych produktów, o których za kilka miesięcy się zapomni. Oj, nie. Nie ma tu plastikowych elementów. Smartwatch to połączenie metalowej obudowy wraz ze szkłem na froncie. Jedynie pasek trochę gorzej przy tym wygląda, ale nie ma tu nic czego można się wstydzić. Pasek jest silikonowy, miękki ale i wytrzymały. Do spasowania całości nie mam nic do czego mógłbym odnieść się negatywnie.

Front to szkło, pod którym umieszczono wyświetlacz oraz czujnik promieniowania ultrafioletowego. Na lewej krawędzi skryto podłużną maskownicę głośnika, a po przeciwnej jedynie przycisk i mikrofon. Od spodu postanowiono zainstalować styki ładowarki co, jak się później okazało, było złym pomysłem.

Ekran

Wyświetlacz ma 1,6 cala oraz 240×240 pikseli. Jeśli chodzi o czytelność to jest wystarczająco wysoka liczba by dość komfortowo obsługiwać zegarek. Czytelność jest odpowiednio wysoka, choć podświetlenie ekranu mogłoby być regulowane automatycznie. Niestety nie przewidziano instalacji czujnika oświetlenia, a przechodzenie przez dwa poziomy menu trochę utrudnia sprawę. Piksele na ekranie są widoczne, ale nie będziemy na nim oglądać zdjęć, a głównie czytać godzinę i kolejne powiadomienia. Sam dotyk jest bardzo czuły i cztery podstawowe gesty przeciągania są bardzo dobrze odczytywane, nawet gdy mamy mokre dłonie.

Bateria

Ogniwa w urządzeniu mają pojemność 315 mAh i mają wystarczać na 4-5 dni czuwania oraz 2 dni sparowanej pracy. Rzeczywistość udowodniła, że zegarek jest w stanie wytrzymać solidną dobę działania, a przy drugim dniu odmawia on już dalszej pracy. Czy to dużo czy mało, zapytacie? Jest to raczej standardowy czas pracy, jaki powinien wytrzymywać tego typu sprzęt. Zdecydowanie gorzej wypada kwestia związana z ładowaniem urządzenia, gdyż zamiast standardowej „końcówki” mamy do dyspozycji magnetyczną, 2-pinową. Osoby wprawione i o mniejszych dłoniach mogą sobie poradzić z ładowaniem bez zdejmowania zegarka, mnie jednak nie udało się dojść do takiej wprawy. Wolałem po prostu zdjąć z nadgarstka Classica i położyć obok łóżka by mieć pewność, że ładowanie nie zostanie przerwane, a o to dość łatwo, gdyż magnesy nie są zbyt silne.

Oprogramowanie

Menu zegarka jest raczej proste, ale wytłumaczę kolory ikonki Bluetooth, ponieważ mogą być problemy z rozpoznawaniem bezprzewodowego połączenia smartwatch – smartfon. Niebieska ikonka świadczy o połączeniu z aplikacją Bluetooth, zielona o rozpoznaniu przez aplikację SmartWear, a dwukolorowa ikonka o jednoczesnym działaniu w obu miejscach. Jest możliwość, że połączymy się z samą technologią, a nie z aplikacją, tak samo jak będzie nas widzieć SmartWear, a nie Bluetooth. Trochę to dziwne, ale prawdziwe.

Aplikacja, ta zależna od smartfonu to w zasadzie centrum dowodzenia. Można z jednego miejsca instalować aplikacje (całe 3 i to zdecydowanie zbyt mało), sparować urządzenie, czy zarządzać rodzajem powiadomień i ilością ich źródeł. Nie ma tu nadmiaru opcji, a względne minimum, które umożliwia maksymalną personalizację treści jakie chcemy otrzymywać na ekran zegarka.

Z poziomu zegarka możemy mieć dostęp do listy osób z naszej książki telefonicznej, wykonywać połączenia, sprawdzić ich historię, odczytywać wiadomości, czy sterować odtwarzaczem i aparatem. Jest w zasadzie wszystko co może nam się przydać „pod ręką”, a w zasadzie „na nadgarstku”. Opcjonalnie możemy również skorzystać z prostej prognozy pogody Yahoo Weather, krokomierza oraz wskaźnika UV. Krokomierz mógłby działać bez konieczności jego włączania, pobieranie danych z serwera pogodowego trwać znacznie krócej, a funkcjonalność w codziennym życiu tej ostatniej opcji można bez problemu podważyć. Nie dostajemy więc surowego urządzenia, a dość dobrze wyposażone cacko za małe pieniądze.

Jakość połączeń i łączność

W urządzeniu oprócz podstawowego modułu łączności parowanej ze smartfonem, jest także możliwość wykonywania rozmów telefonicznych bez konieczności wyciągania telefonu. Traktuję to jednak jako ciekawostkę, gdyż mikrofon nie nadaje się do rozmów na zewnątrz, a w głośniku niewiele słychać. W domowym zaciszu idzie już nas usłyszeć, ale z wyłapaniem wszystkich słów drugiego rozmówcy też jest problem. Gorzej sprawa wygląda, gdy zechcemy odebrać połączenie lub próbować się łączyć z numerami telefonów, gdyż zegarek jest widziany jako słuchawka Bluetooth i nie mogłem tego wyłączyć. Musiałem za każdym razem pamiętać, by przełączyć z urządzenia Bluetooth na słuchawkę wewnętrzną w trakcie połączenia.

Podsumowanie

KM Classic zaskoczy niejedną osobę. Jakość wykonania, użyte materiały, elegancja i komfort noszenia to główne zalety tego smartwatcha. Funkcjonalnie również nie jest źle i to co powinno się w nim znaleźć, w nim jest. Wciąż czuję niedosyt, ale i tak dziękuję zrządzeniu losu, że miałem przyjemność go poznać i zauroczyć się tą zegarkową manią choć trochę. Nie żałuję i na pewno będę polecał.