Earthcore: Shattered Elements – pierwsze wrażenia

0

Tegoroczne Poznań Game Arena zaskoczyły mnie pozytywnie pod względem ilości wystawców związanych z szeroko rozumianym rynkiem mobilnej rozrywki. Miałem okazję zobaczyć kilka stoisk, które były stricte powiązane z mobilnymi grami i wśród nich znalazłem to sygnowane logiem wrocławskiego studia Tequila Mobile. Pod okiem producenta gry Earthcore: Shattered Elements Radosławem Smektałą zapoznałem się z produkcją, a ta wydawać by się mogło na pierwszy rzut oka jest „zwykłą karcianką” jednak po dokładniejszym zapoznaniu się zdecydowanie zyskuje.

Nowe podejście do mobilnych karcianek

Zacznijmy od podstawowej mechaniki gry. Do tej pory większość karcianek których miałem przyjemność grać polegała na tym, że każda z kart, bohaterów stworów które przyzywaliśmy na pole walki miało swoje własne statystki w postaci obrony, ataku czy życia. Tutaj twórcy uprościli ten schemat i tak właściwie mamy jedną statystykę – ryzyko. Zanim o statystykach to kilka słów o frakcjach, te mamy 3 – żywioły Woda, Ogień i Drzewo. Każda z kart jest do jednej z nich odgórnie przypisana i tutaj ludzie z Tequila Mobile zastosowali bardzo prosty logiczny schemat woda pokonuje ogień, ogień drzewo, a drzewo wodę (dodatkowo każda z kart została w taki sposób oznaczona, że bez problemu rzucając na nie okiem wiemy jaką kartę możemy zagrać). Pole walki składa się z trzech slotów, miejsc gdzie możemy wykładać kartę. Każda tura złożona jest z trzech elementów, możemy wyłożyć kartę z ręki, aktywować specjalną umiejętność oraz stoczyć walkę. I tutaj powróćmy do wcześniej wspomnianego ryzyka, to jedyna statystka (prócz umiejętności specjalnych), która opisuje nasze karty. Tak na dobrą sprawę nie mamy pułapu kosztu wdrożenia danej karty na pole, a owe ryzyko opisuje straty jakie możemy ponieść w razie przegranego pojedynku, bowiem wyłożona postać walczy z oponentem z przeciwka na schemacie woda pokonuje ogień, itd. i tutaj gdy wygramy przeciwnik ponosi obrażenia takie jakie ma na swojej karcie. Jeśli my przegramy to analogicznie ponosimy obrażenia w wysokości naszego ryzyka. Im mocniejsze karty, tym oczywiście ryzyko większe, dzięki czemu gra wymaga od nas nowej taktyki. A co się dzieje gdy jest remis? Wówczas karty odwracane są rewersem, wykładając w to miejsce kolejną kreaturę wówczas ryzyko się sumuje. Jednak największe zamieszanie na polu walki wprowadzają umiejętności specjalne, tych jest naprawdę sporo, a każda była na swój sposób unikatowa, chociażby kradzież żywiołu sąsiedniej karty, czy wyzerowanie karty (obie karty stają się „bez żywiołowe”). Całość jest niezwykle prosta dla osób nawet wcześniej nie grających w karcianki, z drugiej strony by stać się naprawdę dobry, trzeba spędzić sporo czasu by poznać wszystkie umiejętności specjalne i móc je w pełni wykorzystać. Tak pokrótce wygląda sama mechanika rozgrywki, przejdźmy do innych elementów.

System craftingu kart

Podstawowa rozgrywka singiel player jest fabularyzowana, polega ona na ciągu kolejnych misji, które każda ma swoją historię. Początkowo otrzymamy kilka kampanii, natomiast kolejne będą sukcesywnie dodawane wraz z aktualizacjami. Kolejnym ficzerem, który zauważalnie odróżnia Earthcore: Shattered Elements od innych mobilnych karcianek to możliwość tworzenia własnych kart. To ciekawe rozwiązanie, które daje ogromną paletę możliwości i przy prężnie rozwijającej się społeczności samej produkcji. Jak wygląda sam crafting? Jest niezwykle prosty. Bierzemy podstawową kartę, dodajemy umiejętności z innych i później magia dzieje się sama, oczywiście jest to wszystko w dużym skrócie opisane, ale do stworzenia odpowiedniej karty będziemy musieli nieco poczekać, oczywiście też sypnąć walutą w samej grze. Co ważne gra będzie dostępna w wersji freemium, mikropłatności owszem pojawią się, ale polegać będą w głównej mierze, na tym by szybciej dany ficzer, dodatek zdobyć, bowiem według zapewnień Radosława Smektały każdy element, będzie można odblokować w grze nie wydając ani grosza.

Taka gra karciana oczywiście nie mogła się obejść bez multiplayera i tutaj Tequila Mobile oferuje nam kilka różnych trybów, najbardziej podstawowy czy walka z przyjaciółmi, nie rankingowa, która umożliwia zmierzenie się ze znajomymi, kolejne wersje rozgrywki wieloosobowej są już rankingowe. Rankingi przydają się do matchmakingu, dzięki któremu gra będzie mogła dobrać graczy mniej więcej na równym poziomie. Oczywiście jedną z najważniejszych elementów rozgrywki to zbieranie i ulepszanie swojej talii, boostery możemy kupować za walutę zdobytą w grze jak i prawdziwe pieniądze to już zależy od nas, którą drogę wybierzemy. Od strony technicznej nie mam żadnych zastrzeżeń, wszystkie karty są ręcznie malowane, z ładnie wyglądające plansze, choć jak na razie miałem okazję zapoznać jedynie z niewielkim wycinkiem kart i efektów, ale to co już widziałem zdecydowanie napawa optymizmem.

Earthcore: Shattered Elementsto gra która po kilku minutach wciąga. Jak na razie wszystkie moje spostrzeżenia oparte są na wersji beta, jednak całość wygląda bardzo dobrze. Twórcy widać przemyśleli wszystkie możliwe schematy, dzięki czemu otrzymujemy grę, prostą którą każdy może w ciągu kilku minut ogarnąć, jednak jej dogłębne poznanie może zająć zdecydowanie więcej czasu. Earthcore: Shattered Elements zadebiutuje najpierw na iOS na początku przyszłego roku, natomiast kolejne wersje na pozostałe systemy mobilne czyli Android pojawią się nieco później. Tak jak wspomniałem wcześniej będzie dostępna w modelu freemium.