Kaprawym okiem – Społeczeństwo ślepców.

1

Wzrok, to podstawowy zmysł poznawczy człowieka. Znakomitą większość informacji na temat otaczającego nas świata zdobywamy za jego pomocą. Określamy kolory, odległości, rozpoznajemy twarze, czytamy. Używamy go codziennie od momentu przebudzenia do zaśnięcia a nawet nocą, w trakcie snu. Mięśnie poruszające gałką oczną są bardzo wysoko na liście najbardziej eksploatowanych a przy tym najbardziej zaniedbywanych!

W dobie nowoczesnych technologii spędzanie większości dnia przy monitorze stało się normą. Obojętnie czy to telewizor, ekran komputera, tabletu czy smartfonu, nieustannie zmuszamy oczy do monotonnego wysiłku śledzenia treści na płaskiej, emitującej światło powierzchni. Praca to ciężka i w gruncie rzeczy zabójcza dla wzroku.

Starsi czytelnicy zapewne pamiętają jak wielki nacisk, w pierwszych pracowniach komputerowych, kładziono na prawidłową postawę i zachowanie odległości od ekranu. Emitowały one bowiem szkodliwe promieniowanie i dość szybko pojawiał się ból głowy, sztywność karku czy uczucie piasku pod powiekami. W czasie zajęć należało wstać, odwrócić wzrok i wykonać kilka prostych ćwiczeń. Później wprowadzono filtry na ekran. W końcu ekrany z kineskopem zastąpiły płaskie wyświetlacze LCD. I zwyczaj odpoczynku gdzieś przepadł.

funny-meme-playing-video-games

Wielu niedowiarków zarzuca obecnie, że to wymysły oraz kalumnie a oczu używamy tak samo, czy patrzymy na monitor czy na ścianę. Błąd. Pomijając fakt, że ściana nie świeci (no chyba, że mieszkamy w Czelabińsku) śledząc tekst na ekranie, oko utrzymuje nieustannie takie samo napięcie mięśniowe i wykonuje powtarzalne, krótkie ruchy. Ciągle w tym samym zakresie. Działa to na oko podobnie, jak długotrwałe młócenie w Diablo na nadgarstek. Kto doświadczył, ten wie o czym mówię. Kto nie doświadczył, może sobie bez trudu wyszukać informacje o syndromie cieśni nadgarstka.

guysee

Oko oprócz tego, że naświetlane i nękane ciągłym napięciem i monotonnym ruchem, musi utrzymać skupienie. Efekt? Mrugamy zasadniczo rzadziej niż powinniśmy. Wysuszona powierzchnia zaczyna piec i szczypać. Zaczynają się problemy z ostrością widzenia. Tu kolejna pułapka, gdy gubimy ostrość, wysilamy mięśnie oka jeszcze bardziej, próbując ją przywrócić. Samonapędzająca się machina zniszczenia.

I tu pojawia się gwóźdź do “jaskry”. Początkowo śledziliśmy obraz na monitorach komputerów lub telewizorach. Wymuszało to utrzymanie pewnej odległości od sporego ekranu by objąć wzrokiem całość obrazu. Później doszły laptopy, które wylądowały nam na kolanach, czyli sporo bliżej. Kolejne były tablety i smartfony. Szczególnie te drugie swym rozmiarem zachęcają do wetknięcia w nie nosa po samą przegrodę. Im bliżej, tym oko bardziej dostaje w d… oko. Czyli im bliższy obraz, tym mniejsze pole ruchu i tym większe napięcie.

Blind

Skoro już rozumiemy z czym wiąże się “ślepienie” w ekran trzymany w rękach i jak wpływa na wzrok, dorzućmy do pieca trochę koksu.

Virtual Reality, czyli coraz bardziej popularne hełmy pokroju Oculus Rift czy projekty Valve lub Sony, umiejscawiają dwa ekraniki kilka/naście centymetrów od naszych oczu. Otacza je ciemność, która dodatkowo skupia wzrok na jasnym, malutkim wyświetlaczu. Nikt z producentów nie porusza tego tematu, ale zwykła, chłodna logika włącza alarmy ostrzegawcze. Skoro okuliści trąbią, że zbyt duży czas przed monitorem rujnuje nam wzrok, to co zrobią dwa takie, wciśnięte nieomal w gałki?

Ciekaw jestem, który z wyżej wymienionych producentów zadba o to, by gracz odpoczywał od hełmu przynajmniej raz na dwie godziny grania. Czy dorzuci do zestawu aplikację z prostymi ćwiczeniami dla “zrelaksowania” mięśni oka? Czy wprowadzi ograniczenia systemowe, które będą przypominać o przerwach? Póki co, o problemie jest cicho i nie spotkałem się z ani jednym artykułem, który by tą kwestię poruszał. Dlatego na łamach Mobileworld24.pl, niniejszym przedstawiam kilka prostych ćwiczeń, które być może uchronią nas od kariery kreta. Pod warunkiem, że będziemy je stosować a nie tylko czytać o nich z ekranu.

r91413blind

1. Odwracamy głowę od wyświetlacza i przez trzy minuty (jedna piosenka) “rozglądamy się” po pomieszczeniu. Dobrze jest wyjrzeć za okno albo popatrzeć na stojącą w okolicy paprotkę (zielony kolor roślin sprawia, ze oczy odpoczywają).

2. Zamykamy oczy i patrzymy w górę, dół, na boki, dalej, bliżej – NIE OTWIERAJĄC POWIEK. Tak ze trzy razy. Dzięki temu ćwiczeniu nie tylko rozluźniamy mięśnie oka ale też nawilżamy rogówkę.

3. Wychodzimy na papierosa/herbatę/z psem. Zależy co kto ma w domu. Jak ktoś ma bałagan to może ogarnąć spontanicznie parę kubików przestrzeni.

I to wystarczy. Proste, skuteczne a im częściej powtarzane (poza wychodzeniem na papierosa oczywiście), tym lepiej. Oczy odpoczywają, plecy zażyją ruchu a nadgarstki z mniejszym prawdopodobieństwem zapadną na przykre choroby. Czego sobie i czytelnikom życzę.

funny-basketball-players-celebrating