7.1

GOCLEVER QUANTUM 400 – kolorowa rewolucja

3

Nasza ocena

Design i jakość wykonania8
Ekran8.5
Bateria6
Aparat3
Wydajność7.5
Cena/jakość9.5
7.1

Firmę Goclever znamy już wszyscy. Jest jedną z bardziej rozpoznawanych marek na krajowym rynku mobilnym i choć początki bywały trudne, w tej chwili jej pozycja jest już dość ugruntowana i stabilna. Przede wszystkim pod względem cenowym oraz jakościowym. Nie są to może urządzenia premium, ale oferują przyzwoitą jakość za sensowne pieniądze, czyli to, co zawsze „wygra” w krajach takich jak Polska. Elektronika jest u nas droższa niż na zachodzie a wynagrodzenia dużo niższe. Dlatego Goclever to sensowne rozwiązanie dla tych, dla których posiadanie najbardziej „wykręconego” sprzętu nie jest priorytetem a też chcą korzystać z nowoczesnej technologii. Jednym z takich rozsądnych urządzeń jest przysłany do testów QUANTUM 400 COLOUR CONCEPT, który w chwili testów można było kupić od 294zł. Czy to dużo, czy mało? Przekonajmy się.

Hardware

Zawartość pudełka i specyfikacja.

Zawartość pudełka, co muszę przyznać na samym wstępie, zaskoczyła mnie niezwykle pozytywnie. Dostajemy bowiem urządzenie nie tylko z podstawowym kompletem czyli ładowarka, kabel USB i zestaw słuchawkowy, ale z całym zestawem kolorowych akcesoriów. W ich skład wchodzą, jakże przydatne, gumowe etui typu softshell w trzech kolorach (żółty, niebieski, czarny); dodatkowe, niebieskie i żółte plecki na smartfon oraz folie na wyświetlacz z kolorowymi ramkami (żółta, czarna i niebieska). Możemy zatem nie tylko ochronić wyświetlacz i obudowę urządzenia co kompletnie zmienić jego wygląd w dowolnej chwili. Mówiąc wprost – kupując QUANTUM 400 nie musimy się już rozglądać za „pancerzem” dla naszego urządzenia a dodatkowo dostajemy możliwość zabawy kolorystyką.

Nie są to może plastiki najwyższych lotów a gumowane etui wydaje się dość sztywne a rozcięcia nie zabezpieczą należycie przed kurzem ale z całą pewnością będzie nam o wiele trudniej porysować obudowę i wyświetlacz.

Model GOCLEVER QUANTUM 400 COLOUR CONCEPT
Wyświetlacz 4 cale, 480 x 800 px (233ppi)
IPS
Procesor 4 x 1.2 GHz, Cortex – A7
GPU: Broadcom VideoCore IV
Pamięć 512 MB RAM
4 GB ROM
Komunikacja Dual SIM (pełnowymiarowe)
2G, 3G
WiFi b/g/n
Bluetooth
GPS
USB OTG
Aparat 2 Mpx (1600x1200px) tył z diodą doświetlającą
bez autofocus’a
0,3 Mpx (640 x 480px) przód
Bateria 1600 mAh Li-ion
Wymiary i waga 117 x 63 x 11,2 mm
112 g
Zawartość zestawu smartfon, bateria, kabel microUSB, ładowarka, słuchawki, adapter SIM
3 x etui gumowe,
3 x wymienne plecki
3 x folia (kolorowa ramka) na przód
Cena w dniu publikacji poniżej 300 zł

Design i jakość wykonania

Plastiki wydają się dość solidne a spasowanie przyzwoite, jednak nie jest idealnie. Między tylną klapką a ramką znajdziemy minimalne szczeliny, zaś tył nieznacznie ugina się pod naciskiem. Nie są to jednak niedociągnięcia dyskwalifikujące urządzenie pod względem zmontowania i integralności bryły. Białe tworzywo, co można zaobserwować przy bliższym przyjrzeniu, błyszczy nieznacznie od drobinek lśniącego pyłu, który wtopiono w polimer. Przypomina to bardzo drobną sól albo niektóre rodzaje kamieni ozdobnych. Co ciekawe, z podobnym tworzywem zetknąłem się już przy testach tabletu. Sam tablet nie wypadł zbyt dobrze, ale obudowa wyglądała zacnie i w przypadku Quantum 400, wizualnie sprawdza się nieźle. Niestety ma jedną, poważną wadę. Jest bardzo śliska. Myślę, że spocone dłonie i chwila nieuwagi a będziemy mieć świetną okazję by sprawdzić wytrzymałość obudowy (albo skuteczność etui).

Cały przód zajmuje dotykowy wyświetlacz wraz z oczkiem kamerki, głośnikiem rozmów, czujnikiem zbliżeniowym i przyciskami dotykowymi pod ekranem.

2014-08-03 08.40.39

Tył to ni mniej ni więcej, oczko kamerki 2 Mpx, dioda doświetlająca, głośniczek i wytłaczane logo producenta.

Na górze znajdziemy przycisk zasilania oraz wejście mini jack 3,5mm.

2014-08-03 08.38.12

Na spodzie mikrofon oraz wejście micro USB.

2014-08-03 08.38.07

Lewy bok jest pozbawiony jakichkolwiek przycisków a na prawym jest jedynie przycisk zmiany głośności.

2014-08-03 08.38.22 2014-08-03 08.37.54

Jak widać, nie uświadczymy takich ekstrawagancji jak micro HDMI, NFC czy port podczerwieni ale w tej kategorii cenowej trudno się takiemu stanowi rzeczy dziwić.

Co do samego wyglądu, zdania mogą być podzielone bowiem design jest w mojej opinii całkiem przyzwoity ale kierowany raczej do użytkownika młodszego, o bardziej artystycznym usposobieniu lub płci pięknej. Poważny biznesmen lub inny krawaciarz może z Goclever Quantum 400 wyglądać odrobinę niedorzecznie. Zaletą jest na pewno to, że całkiem nieźle leży w dłoni a śliskość obudowy można w prosty sposób zniwelować gumowym etui.

Ekran

Mamy tu do czynienia z ekranem IPS LCD w rozdzielczości 800 x 400 px i przekątnej 4 cale. Nie są to może parametry wyśrubowane, ale do wygodnego przeglądania zawartości internetu, nawigacji i oglądania filmów w zupełności wystarczy. Podświetlenie jest mocne na tyle, by używanie smartfonu na zewnątrz budynków było możliwe nawet w słoneczny dzień, kąty widzenia przyzwoite a reakcja na dotyk nie pozostawia nic do życzenia.

 Bateria

W trybie czuwania daje sobie całkiem nieźle radę i przy wyłączonym WiFi, przesyle danych oraz bez korzystania z GPS, wytrzymał całe pięć dni. Dużo gorzej sytuacja przedstawia się przy grach, przeglądaniu sieci i aktywnej łączności w tle. Czyli trybie intensywnego W takim przypadku uciągnie od kilku godzin do maksymalnie doby.

Szczególnie drenuje baterię nawigacja oraz zawansowane gry. Przeglądanie netu i mniej wymagające aplikacje pozwalają na minimum kilka godzin swobodnej zabawy. Nie jest przesadnie dobrze, ale też nie jest bardzo źle. Doba działania to norma w przypadku wielu flagowców. Oczywiście ich możliwości i podzespoły pozwalają na wiele więcej jednak warto pamiętać, że cena jest wielokrotnie wyższa. Nie mniej jednak przy takich podzespołach i rozdzielczości ekranu, energii powinno zostawać na dużo dłużej.

Aparat

2 Mpx z tyłu i 0.3 Mpx z przodu. Kamerki właściwie symboliczne, bez auto focus’a, dioda słaba a zdjęcia, no cóż, trudno je nazwać dobrymi. Szumy, mało szczegółów. Typowe bolączki optyki na tym poziomie. Oczywiście o ile można to nazwać “optyką” bo wydaje mi się, że określenie nieco nazbyt szumne jak na możliwości urządzenia. Jednakowoż, da się tym zrobić zdjęcie i przy dobrych warunkach oświetleniowych jest widać, co fotografowaliśmy.

Interfejs aparatu wyposażono w podstawowe ustawienia i myślę, że na tym bym temat skończył. Zwyczajnie nie ma o czym pisać. Poniżej mała próbka.

Software

Interfejs

Po pierwsze Android 4.2 nie został obarczony poważniejszymi przeróbkami. Na początku powita nas niewielki samouczek ale już konta mail i społecznościowe  będziemy musieli sobie ustawić sami. Jest trochę dodatków w postaci tapet, udogodnień, wgranych aplikacji i widgetów ale nie odbiega to mocno od typowych zabiegów producenckich. Co ciekawe, zainstalowano kilka nietypowych appek, jakich nie spotkałem preinstalowanych w innych urządzeniach. Należy do nich na przykład Yanosik, 1Weather, ES Explorator oraz Menager, Mireo viaGPS czy Legimi. Jest też oczywiście Kingsoft Office oraz nawigacja ale wybór Yanosika i Mireo jako dodatkowego oprogramowania nawigacyjnego w pewnym sensie mnie zaskoczył. Szczególnie gdy klasycznej nawigacji od Google Maps bynajmniej nie brakuje.

Cała reszta to typowe elementy oprogramowania. Przeglądarka, Galeria, Radio, Hangouts, Kalendarz i tak dalej. Mamy dostęp do wszelkich niezbędnych ustawień z rozwijanego paska powiadomień a aktualizacje systemu możemy wykonywać przez producencką aplikację GOCLEVER OTA. Nie jest to jakaś nowość na rynku i w przypadku innych firm spotykałem takie rozwiązania, ale co ciekawe, tym razem to naprawdę działa i udało mi się zainstalować dwie aktualizacje. Bez żadnych problemów.

Na szczególną wzmiankę zasługuje interfejs ściśle związany z tym, do czego telefon służy najczęściej, czyli wybieranie numeru, kontakty i wiadomości tekstowe. Wszystko zaprojektowano wyjątkowo schludnie, z przesuwanymi na boki panelami podstawowych ustawień, w przyjemnej kolorystyce i wysoce przemyślaną ergonomią. Obsługa nie nastręcza żadnych trudności a użytkowanie jest wyjątkowo przyjemne. Dodatkowo uzyskujemy dostęp do zróżnicowanego menu z poziomu każdej karty i możemy wprowadzić szereg udogodnień, na przykład różne dźwięki powiadomień dla każdej karty SIM, zapisywanie sms’ów czy wiadomości wysyłane z 10 sekundowym opóźnieniem. Warto po zakupie przejrzeć dostępne funkcje, ponieważ jest tego sporo i można wiele rzeczy sobie ułatwić.

Jedyny problem spotkał mnie na sam koniec testów, kiedy to przygotowywałem urządzenie do powrotnej wysyłki. Zawsze wykonuję w takim przypadku hard reset czyli przywracam ustawienia fabryczne. Quantum postanowił się zbuntować i najpierw mielił “kasowanie” przez blisko trzy godziny aż w końcu, zniecierpliwiony czekaniem, postanowiłem go zrestartować. Początkowo wrócił do poprzednich czynności ale już po chwili odwiesił się i załapał normalny restart.

Internet

Przyznam, że mimo przyzwoitych benchmarków przeglądarka na niektórych stronach działa dość ociężale. Oczywiście muszą to być portale mocno obciążone reklamami (jaki teraz nie jest?). Nie obwiniam tu samego urządzenia. Raczej braku porządnego adblocka. Ogólnie stockowa nie jest zła ale lepiej w przypadku tego urządzenia, zainstalować coś lżejszego. Na przykład Operę Mini.

Multimedia

W kwestii multimediów i obsługiwanych “z pudełka” formatów nie ma żadnego zaskoczenia. System Android w wersji daje możliwość obsługi właściwie wszystkich formatów video i najpopularniejszych plików audio. Po wykonaniu podstawowych testów otrzymałem następujące wyniki:

Audio

.mp3 tak
.wav tak
.flac tak
.aif nie
.au nie

Video

Full HD tak
.wmv tak
.avi tak
.3gp tak
.mov tak
.mp4 tak
.rmvb tak

Jak widać, w kwestii video nie można urządzeniu nic zarzucić ale warto się uzbroić w dodatkowe aplikacje, dzięki którym odtworzymy wszystkie potrzebne (lub mniej) pliki audio. Oczywiście w kwestii filmów z napisami należy uczynić podobnie.

Słuchawki natomiast są fatalne. Definitywnie nastawione na rozmowy telefoniczne ale nawet jeśli o nie chodzi, brzmią kiepsko. Tony wysokie są mocno podbite. Basy nie istnieją w ogóle. Dźwięk jest płaski, jazgotliwy i nie nadaje się do użytku. Nawet jeśli ma to, co lubię w słuchawkach czyli jeden dłuższy kabelek, dzięki któremu można wygodnie zarzucić go za kark. Podnosi to znacząco wygodę użytkowania, ale przy tak kiepskim brzmieniu nie korzystałem z dołączonego zestawu. Na innych peryferiach smartfon brzmi dużo lepiej. Ba, mam wrażenie, że zewnętrzny głośniczek też gra lepiej niż dorzucone “korki” do uszu. W każdym razie zalecam zwrócić na to uwagę przy zakupie i w razie czego doposażyć się w odsłuch z własnych zasobów.

Wydajność i gry

Mamy tu do czynienia z czterordzeniowym procesorem, który jest w stanie podołać większości zadań, ale niestety dołożono do niego tylko 512 GB RAM. To właśnie pamięć systemowa wydaje się „wąskim gardłem” urządzenia. Zdarzają się bowiem nieznaczne chwile namysłu jeśli odpalimy kilka aplikacji i na przykład aktualizujemy coś w tle. 3DMark wyrzucił problem właśnie z brakiem pamięci RAM, ale mimo to udało mi się odpalić podstawowy Ice Storm i chodził on całkiem chwacko. Warto zatem zdawać sobie sprawę, że urządzenie ograniczają moce przerobowe i nie można oczekiwać nazbyt wiele. Natomiast optymalizacja stoi na całkiem niezłym poziomie bowiem standardowa obsługa przebiega płynnie.

Jak wyglądają wyniki benchmarków? Nie jest tak źle, jak by się mogło wydawać. Urządzenie podołało większości testów. Rezultaty nie rzucają na kolana, ale też dają nadzieję, że większość aplikacji i gier odpalimy bez przesadnych przestojów. Ja w każdym razie korzystałem z urządzenia zupełnie swobodnie i nie mieliśmy poważniejszych kłótni czy “cichych dni”.

Jedynym odczuwalnym mankamentem są dość wysokie temperatury, jakie QUANTUM 400 łapie przy poważniejszych testach i grach. Szczególnie w dolnej części urządzenia. Może nie parzy, ale w letni, słoneczny dzień wywołuje pewien dyskomfort. W pozostałych przypadkach utrzymuje całkiem znośny chłód plastików i nie powoduje nieprzyjemnych doznań.

Screenshot_2014-08-10-14-05-44 (2)

Poniżej tabelka i screeny z poszczególnych benchmarków:

AnTuTu 14190
Quadrant 3412
NenaMark1 53.6 fps
NenaMark2 49.0 fps
Vellamo Metal 582
Vellamo Multicore 978
Vellamo Internet Browser 1370
3DMark Ice Storm 4000

 Poniżej screeny i szczegółowe wyniki.

Grand Thief Auto niestety przycinał na tyle, by trudno było grę nazwać bezproblemową. Natomiast pozycje mniej wymagające, jak na przykład Anomaly Warzone, Angry Birds  dawały się odpalić i używać bez najmniejszych lagów. Ekran reaguje na dotyk bardzo ochoczo a czujniki są dobrze skalibrowane. Pewnym problemem może być nieduża ilość pamięci wbudowanej i większej gry, jak to miało miejsce w moim przypadku z Asphalt 8 Airborne, po prostu nie zmieścimy na dysku.

Łączność i jakość rozmów

W obecnych czasach podstawą komunikacji jest 3G, WiFi, Bluetooth i GPS. Są to najczęściej wykorzystywane moduły zatem ich obecność wydaje się nieodzowna a płynne działanie wymagane. Goclever spełnia te wymogi. Wszystko funkcjonuje tak jak powinno, wszystkie karty zostały błyskawicznie odszukane a konfiguracja AERO2 nie przysporzyła żadnych trudności. Tak jak i sparowanie słuchawek bezprzewodowych czy wyszukanie satelitów. Połączenie z routerem było dość niestabilne. Potrafiło wahać się od pełnego zasięgu do dwóch kresek bez ruszania urządzenia z miejsca. Warto jednak zaznaczyć, że połączenie nie było zrywane a zjawisko na tyle płynne, że trudno było mi dokonać sensownych pomiarów i wyciągnąć jakieś wnioski. W normalnym użytkowaniu nie było to jakimś odczuwalnym problemem.

Oczywiście urządzenia na Androidzie w dalszym ciągu  nie radzą sobie z tak prostym zadaniem jak wyświetlenie w ustawieniach systemowych własnego numeru telefonu, zamiast nazwy operatora sieci. Dlatego jeśli mamy dwie karty z jednej firmy. to nie wiemy, którą gdzie włożyliśmy (na kartach SIM też brak nadruku z numerem). Trzeba wtedy dzwonić do siebie ze stacjonarnego aby móc się w tym rozeznać. Koszmarna głupota, jednak w rzeczy samej, nie jest to przypadłość specyficzna dla QUANTUM. Tak sprawy się mają w znakomitej większości dual’i pod Androidem. Nie zmienia to faktu, że producenci mogliby w końcu wykonać jakiś ruch w tym kierunku i wprowadzić odpowiednie modyfikacje do systemu. Byłoby miło.

I tu pojawia się kolejna bolączka dual SIM’ów, która również nie została w tym urządzeniu rozwiązana. Rozmowy z samym sobą. Okazuje się bowiem, że można niechcący zadzwonić na drugi numer włożony do tego samego urządzenia i wykonać ze sobą długą, zapewne bardzo interesującą, rozmowę. Zdarzyło mi się tak w kilku smartfonach tego typu i w tym również. Na szczęście to ta sama sieć i rozmowy są darmowe, ale gdyby tak nie było, słono bym za to zapłacił. Nie ma prostego ustawienia, które uniemożliwiałoby taki psikus. Trzeba wejść w ustawienia połączeń i po prostu dodać numer z drugiej karty do zablokowanych.

Są to jednak, jak wspomniałem wcześniej,  typowe problemy tego rodzaju telefonów. Podwójny slot SIM jest świetną sprawą, ale system wydaje się  dość średnio przystosowany do takich udogodnień. Jednak wszystko da się obejść. Dodatkowo, znalazłem bardzo ciekawy “ficzer” w ustawieniach naszego dzielnego Quantum. Możemy przestawić obie karty w tryb aktywny. Dzięki temu, gdy rozmawiamy z jednego numeru, smartfon nie wyłącza automatycznie drugiej karty i ludzie mogą się na nią w tym czasie dodzwonić. Bez tej opcji dostaliby tylko informacje, że wybrany numer jest niedostępny lub nieaktywny. Nie wszystkie dwu-SIM’owce umożliwiają coś takiego i należy producenta pochwalić za tą możliwość.

Z kolei jakość rozmów jest bardzo dobra. Nie zdarzyło mi się zerwane połączenie czy problemy w zrozumieniu współrozmówcy. W drugą stronę kontakt również przebiegał bez zarzutu.

Na koniec trochę indywidualnej połajanki pod adresem QUANTUM 400. Gniazda SIM są pełnowymiarowe, ale to akurat nic złego. Producent w swej szczodrości (przynajmniej w moim egzemplarzu tak było) podrzuca nam więc jeden adapter do kart micro SIM. I tu zaczyna się makabra. Nie można go bowiem wydobyć z gniazda żadnym sposobem. Wysuwa się do pewnego momentu a potem koniec, blokada. Drugie gniazdo również wydaje się mocno  oporne na próby upchania karty z adapterkiem. Mordowałem się z tym dobrych kilkanaście minut i już miałem się poddać, ale bliższe oględziny problemu przyniosły rozwiązanie. Tylna ramka od adaptera zatrzymuje się na wystających “stykach”, które stanowią główny element gniazda. Ponieważ zastosowano tam mechanizm dociskający styki do nadruku na karcie, sama ramka nie ma możliwości ich “wcisnąć” w obudowę i się wysunąć. Musiałem więc władować tam micro SIM trochę na upartego, docisnąć by wskoczył w ramkę i dopiero udało mi się wydobyć całość. Taka sama procedura obowiązuje przy wkładaniu karty. Trzeba dobrze wpasować micro SIM w adapter i przytrzymać by wszystko weszło jak należy. Jeśli środkowa część nam wyskoczy, czeka nas trochę szamotaniny.

W mojej opinii, któryś z projektantów urządzenia trochę “nie pomyślał”. Obecnie pełny wymiar SIM odchodzi w zapomnienie i warto się zastanowić jakie mechanizmy ładujemy do środka oraz co one spowodują w momencie potrzeby korzystania z adapterów.

Podsumowanie

Dla kogo ten smartfon? Nie dla gracza. Nie dla wielbiciela dużych cyferek. Nie dla osób potrzebujących przyzwoitych zdjęć . Również nie dla użytkowników potrzebujących długich przebiegów na baterii bez względu na obciążenie.

Natomiast młodzi ludzie powinni być w pełni zadowoleni. Głównie ze względu na wymienne, kolorowe obudowy, które można dodatkowo ozdobić wedle własnego upodobania. Młode damy, oklejające kolorowymi cekinami i różyczkami wszystko co im wpadnie w ręce – będą zachwycone. Aż trzy różne klapki i fronty! Przy odrobinie kreatywności da się zrobić istne cuda. Quantum 400 sprawdzi się więc w roli towarzysza dla osób mniej wymagających, wielbicieli społecznościówek i przeciętnego Kowalskiego, któremu trzeba dualSIM. W tej cenie trudno znaleźć coś równie sensownego właśnie z dwoma slotami na karty.

Urządzenie jest niedrogie, funkcjonalne, ma GPS, WiFi i Bluetooth oraz niezgorszy wyświetlacz. Bolączką jest przeciętna (wystarczająca do normalnej obsługi) wydajność, fatalna kamerka 2 Mpx (bez autofokusa) i bateria, którą będzie trzeba ładować właściwie codziennie. Mimo tych wad, w cenie poniżej 300zł jest to sprzęt wart rozważenia.

  • kalnikow

    512 MB ramu i android z siwa brodą dyskwalifikuje to urządzenie!

    • Jan Kowalski

      A moim zdaniem całkiem dało radę. Byłem szczerze zdziwiony jak ładnie sobie radziło w normalnym, codziennym użytkowaniu. 🙂

  • alwek

    Czy ktoś wie w jakim katalogu można
    odnaleźć tapety fabrycznie zainstalowane w tym telefonie? Będę bardzo
    wdzięczny za info bo chciałbym przesłać jedną z nich żonie na inny
    telefon…