5.9

Acer Iconia One 7

0

Nasza ocena

Design/Jakość wykonania6.5
Ekran7
Bateria4.5
Aparat1.5
Wydajność8.5
Cena/Jakość7.5
5.9

Acer jest marką dobrze znaną. Coraz częściej o niej słychać również w kontekście urządzeń mobilnych, gdyż często stara się błysnąć kolejnymi produktami. Jednym z nich jest omawiany model tabletu, czyli Acer Iconia One 7. Równocześnie z tym urządzeniem wyszedł również Iconia Tab 7, jednak najważniejszą różnicą w obu urządzeniach jest zastosowany chipset: Intel Atom (1,6 GHz) w przypadku pierwszego i czterordzeniowy MediaTek (1,3 GHz) w drugim przypadku. Do obu modeli zapowiedziano najnowszą wersję systemu Android KitKat 4.4, niestety podczas testów wciąż nie była ona dostępna, ale obecnych posiadaczy uspokajam: oba tablety będą miały taką możliwość do końca tego roku.

Hardware

Zawartość pudełka oraz specyfikacja

Tablet dotarł do mnie w małym pudełeczku i muszę zasmucić część użytkowników, gdyż jego zawartość nie grzeszy ilością. W zasadzie oprócz tak oczywistych rzeczy jakimi jest sprzęt z ekranem 7″ i ładowarką z odłączanym kablem jedynym „dodatkiem” jest swoisty pokrowiec, w którym to Iconia One 7 osłoniona była na czas długiej podróży. Naprawdę szkoda, że nie umieszczono jakiejś szmatki do przecierania ekranu, która przy częstym korzystaniu z urządzenia jest niemal niezbędna.

Za to technicznie sprzęt wygląda jak najbardziej dobrze. Chipset jaki zastaniemy to w tym przypadku dwurdzeniowy Intel Atom Z2560, gdzie za generowanie grafiki odpowiada zintegrowany moduł PowerVR SGX544 MP2. Tablet wyposażono w 16 GB pamięci wewnętrznej, z czego 11,18 GB możemy dowolnie zagospodarować, gdyż pamięć ta jest wspólna na aplikacje i wszelkie inne dane, a gdyby i tego było nam mało to zawsze można dołożyć dodatkową kartę mikroSDHC do 32 GB. RAM jest w ilości 1 GB, a my do dyspozycji otrzymujemy średnio ponad 200 MB. Ekran IPS ma wielkość 7 cali o rozdzielczości 1280×800, więc całkiem nieźle. Aparat główny ma tylko 2 MP, a przedni jeszcze mniej: 0,3 MP. Tablet nie należy do małych w swojej klasie (przez zastosowanie dość szerokich ramek) i nie jest również zbyt lekki. Wyróżnia się na tle innych, jednak fakturą tylnej części obudowy. Nad pracą Iconii One 7 czuwa Zielony Robocik w wersji 4.2.2, który będzie uaktualniony do końca roku do KitKata 4.4.2.

Jakość wykonania oraz design

Gdy do ręki wziąłem tablet to odniosłem wrażenie, że sprzęt nie został wykonany z materiałów najwyższej jakości. Tylna ścianka pomimo oryginalnej faktury wydaje się być tandetna i plastikowa, chociaż w pierwszej chwili myślałem, że to coś lepszego. Ale wierzę, że takie coś może się podobać, chociaż moje osobiste zdanie jest kompletnie inne. Przednia warstwa ochronna i dotyk, już wygląda lepiej, z tym że lubi się wyginać pod siłą nacisku i bardzo szybko zbiera pot i wszelkiej maści brud.

Na przednim panelu do samych krawędzi prym wiedzie szkło. Przycisków fizycznych lub optycznych tutaj nie uświadczymy, gdyż są w pełni wirtualne i znajdują się na ekranie. Jedynym dodatkiem ponad ekranem jest w tym przypadku kamerka do wideorozmów. Resztę okalają jednakowe plecki tabletu i tak po prawej stronie znalazły się przyciski: blokady/włącznika oraz podwójny regulacji głośności, a niżej wejście mikroSD. Na górnej krawędzi umieszczono dwa porty: mikroUSB oraz miniJack, reszta ścianek jest jednolita. Tył to kamera w lewym górnym rogu, logo Acer pośrodku oraz maskownica dwóch głośników stereo zaraz przy załamaniu do dolnej krawędzi.

Ekran

Acer Iconia One 7 prezentuje naprawdę dobry i wystarczająco ostry obraz. Wysoka rozdzielczość 1280×800 zamknięta ramką w 7 calach to wyświetlacz, którym można się pochwalić. Całość prezentuje się jeszcze lepiej na panelu IPS, który odznacza się szerokimi kątami widzenia oraz wysoką jasnością. Jest to jednak trochę za mało jeśli do czynienia mamy z ostrym słońcem i nieodpowiednim kątem padania światła. Może się to odbić w sposób niekomfortowy dla użytkownika. Pod warunkiem oczywiście, że tablet wykorzystywać będziemy w trudnych warunkach. Poza tą niedogodnością wszystko wygląda nieźle.

Bateria

Wewnętrzny akumulator oferuje moc na poziomie 3700 mAh i szczerze powiedziawszy to… mało. Oglądanie filmu to czas około 6 godzin, a jeśli mielibyśmy przejść za jednym razem naszą ulubioną gre to czas ten skróci się nawet o 2 godziny. Na szczęście załączona do kompletu ładowarka ma wysoki prąd ładowania i pozwala nam cieszyć się w pełni naładowanym tabletem już po około 1 godzinie. Nie zmienia to jednak faktu, że jak na potrzeby większości użytkowników, którzy jednak w zamiarze mają częściej używać tabletu jako urządzenia do łączności ze światem wirtualnym to często będziemy sięgać do gniazdka.

Aparat

Ta sekcja musiała pojawić się, gdyż Iconia One 7 ma z tyłu soczewkę do uwieczniania chwil. Jest to jednak aparat włożony jakby na siłę. 2 megapiksele to niewiele, choć wciąż spotykane w tabletach. Tutaj jednak zdjęcia wychodzą źle i to nawet przy dobrych warunkach pogodowych. Opcji ulepszania naszych slajdów również w praktyce nie ma, a nawet jak coś uda nam się wykrzesać to trzeba się napocić, by z tych naszych chwil na wakacjach coś jednak mieć. Ja umieszczenie aparatu zaznaczam jako wielki minus.

Tutaj znalazł się również drugi aparat (w tabletach jednak ważniejszy), który oferuje podobne doznania tego z tyłu, a to jest w tym przypadku niepochlebna opinia. 0,3 MP to zdecydowanie za mało jak na dzisiejsze standardy. Widać naszą twarz, ale to wszystko.

I teraz jedna z ciekawszych. Nagrywanie filmów. Można i to nawet w 720p! Co nam jednak z tego jak obraz często będzie zamazany i nieostry, albo prześwietlony? Nikt się tym nie nacieszy.

Software

Interfejs

Tablet może spodobać się osobom, które przychylnym okiem patrzą na czyste systemy. Tutaj różnic w wyglądzie i obsłudze systemu od tego co oferuje Nexus nie zobaczymy zbyt wiele. Dla jednych na pewno to dobrze, podczas gdy znajdą się i tacy, którzy woleliby jednak jakąś nakładkę. Acer jednak nie powstrzymał się by zostawić sprzęt na czysto. Dodano sporą ilość własnych aplikacji alternatywnych wspierających chmurę i konto online do jej obsługi. Jednak pomysł na chmurę jej zgoła inny od tego co zobaczyć można u konkurencji, bowiem główną rolę odgrywa tu nasz domowy PC’t. To on jest tu „chmurą”, a w zasadzie jego zawartość i co ciekawe nie wymusza od nas posiadania jakiegokolwiek sprzętu tego producenta, gdyż wystarczą do wszystkiego aplikacje producenta. Do tego dodatkowym plusem jest darmowa polityka na używanie aplikacji. Ja jednak jestem zwolennikiem tradycyjnego połączenia: PC – kabel USB lub Bluetooth – smartfon/tablet. Sam pomysł fajny, ale dla mnie to droga alternatywna i kompletnie niepotrzebna. Największym niezadowoleniem było dla mnie brak jakiejkolwiek unifikacji. Jedne aplikacje jakoś tam utożsamiały się z wyglądem i obsługą tych od Google, podczas gdy inne nie zostały zaktualizowane i wyglądały przestarzale, jak ze starych wersji systemu.

Internet

Wiele rzeczy tu nie napiszę, ponieważ oryginalnie miałem na pokładzie wbudowany Internet, który niespecjalnie wpisuje się w dzisiejsze standardy, a jego podstawową zaletą jest prostota obsługi i lekkość. Natomiast wadą ograniczona ilość funkcji. Pewnie znajdą się tacy co zadowoli to co oferuje przeglądarka, ale nie zabroni nam nikt zainstalowania jakiegoś własnego odpowiednika i wyłączenia sobie tej stockowej. Ja na co dzień korzystam z Chrome’a, który synchronizuje się świetnie z każdym dowolnym urządzeniem i pewnie może Was to nudzić, co mnie się podoba, a co nie. Nie zamierzam Wam niczego narzucać, a zachęcić do szukania rozwiązań najbardziej Wam odpowiadających. Jedyne trudności z obsługą stron internetowych mogą pojawić się po stronie aplikacji, raczej nie samego urządzenia.

Multimedia

Iconia One 7 odznacza się głośnikami stereo, które grają nawet nieźle. Brakuje im naturalnie głębokich tonów, ale czystość dźwięku i wysoki poziom na jaki możemy się zdecydować nadrabia niedogodności. Jako źródło dźwięku podczas odtwarzania filmów stanowczo wystarczy (choć mały ekran może powodować niechęć do dłuższych produkcji wideo), a przeszkadzać w tym przypadku może lokalizacja obu cewek, które umieszczono w trybie portretowym, czyli tak jak urządzenie powinno się obsługiwać, co niekoniecznie pozytywnie wpływa na wrażenia z sesji filmowej i wydobywającego się w podziale na dwa kanały dźwięku, którego po prostu nie usłyszymy.

multim

Komponenty jakimi uraczyli nas producenci pozwalają na odtwarzanie wideo 1080p w 30 klatkach na sekundę, więc pozwala nacieszyć się produkcjami filmowymi możliwie najmocniej, jednak ograniczać nas będzie wyświetlacz, który nie będzie w stanie zaproponować nam obrazu adekwatnego do wybranego źródła w pliku. Pozostaje nam tylko MHL. Liczba wspieranych formatów jest standardowa i powszechna w tego typu urządzeniach, więc na niespodzianki nie ma co liczyć.

Wydajność oraz gry

Procesor Intel Atom to bardzo udana seria mobilnych chipsetów umieszczanych w tabletach i smartfonach. Sam procesor jak i zainstalowane razem GPU oferują wysoką wydajność i pozwalają na dużo. System chodzi bez żadnych najmniejszych nawet utrat płynności. Żadne kłopoty nie będą zwracać naszą uwagę co jest również zasługą dobrze zoptymalizowanego systemu, nie tylko mocnej specyfikacji.

bench

Gry również zasługują na pochwałę. Miałem możliwość odznaczać się rycerskością na planie ostatniej produkcji Gameloftu, czyli Rival Nights i dokładnie na tym tablecie czerpałem największą radość. Świetna grafika (w ustawieniach gry znana jako Optimal), płynne animacje, zabójcze efekty specjalne, niebywale dobry ragdoll. Właśnie na tym tablecie udało mi się wygrywać kolejne turnieje rycerskie, gdyż opóźnienie było na tyle małe, że niemal cały czas udawało mi się zdobywać perfekcyjny start i maksymalną prędkość (gdzie głównym celem była odpowiednio szybka reakcja). Z mniej chlubnych gier na jakich znalazły się drobne problemy był GT Racing 2: The Real Car Experience, które dawały znać o sobie w formie przycinek w najmniej oczekiwanych momentach co znacznie zmniejszało jej grywalność. Winą obarczam złą optymalizację, a nie poszczególne komponenty.

Łączność

Tablet posiada łączność WiFi 802.11 b/g/n, Bluetooth… i to w zasadzie najważniejsze rzeczy. Zabrakło tu GPSa, z którego nie korzystalibyśmy raczej w domu z powodu trudności z namierzeniem wystarczającej ilości satelit, do tego wymagane jest wyjście pod gołe niebo. Nie mamy możliwości lokalizowania siebie, czego szkoda, choć znajdą się i tacy, którym powodowała ta technika drenaż akumulatora. Modułu modemu 3G również nie ma co szukać. I też szkoda, gdyż będziemy ograniczeni do połączenia WiFi. I w tym miejscu doskonale widać w kogo celowany jest ten produkt.

WiFi jak i Bluetooth nie sprawiały żadnych trudności. Jedynie denerwowała mnie obsługa Szybkich Ustawień, które znalazły się z prawej strony rozsuwanego paska. Ów obsługa odbywała się w formie skrótu, po naciśnięciu którego interfejs przenosił mnie do danej opcji w Ustawieniach, co jest raczej mało wygodne. Kliknięcie danego ustawienia powinno włączać lub wyłączać daną funkcję niezależnie i bez zbędnego mamienia mnie jeszcze innym ekranem. To zasługuje na minus.

Podsumowanie

Acer wyposażeniem urządzenia daje wprost do zrozumienia, do kogo jest kierowany produkt. Sprzęt nie ustrzegł się błędów i niedociągnięć, których rozwiązania po części możemy spodziewać się wraz z wejściem nowszej wersji systemu. Choć oficjalnie tablet ma Androida w wersji 4.2 to nie było problemem dla twórców zapewnienie również najnowszej wersji 4.4. Iconia One 7 nadrabia w piękny sposób bardzo przystępną ceną jak na możliwości i parametry zamknięte w tej małej obudowie (choć mogłaby być jeszcze mniejsza). Jeśli miałbym polecać komuś taki tablet to na pewno zrobiłbym to osobom, które stawiają na świetną specyfikację, minimum akcesoriów, częste używanie w domu jako platforma do grania czy przeglądania sieci, ale nie widzące problemu w częstym podłączaniu do gniazdka sieci energetycznej. I właśnie dla tych ludzi zdecydowanie mówię: tak!