Turbodoładowanie dla Windows Phone

0

W stosunku do obecnych głównych rywali Windows Phone miał spóźniony start. Wciąż jeszcze trapią go drobne dolegliwości wieku dziecięcego, ale z wersji na wersję dzielnie nadrabia zaległości. Niewykluczone że za kilka miesięcy ujrzymy jednocześnie kolejne rozwinięcie systemu oraz pierwszy smartfon który potrafi z niego efektywnie skorzystać.

Obserwując rozwój mobilnych systemów operacyjnych, często skupiamy się na najbardziej widocznych na pierwszy rzut oka zmianach dotyczących np. interfejsu użytkownika. Przeprojektowanie ikon, bez wątpienia dość ważkie z punktu widzenia marketingu, jest jednak w gruncie rzeczy „usprawnieniem” błahym i powierzchownym. W dłuższej perspektywie większego znaczenia nabierają bardziej fundamentalne innowacje. Dobrym przykładem jest tu choćby asystent głosowy w iOS – Siri. Być może już jesienią Windows Phone doczeka się swojego kamienia milowego, który zwiększy jego atrakcyjność na tle konkurentów.

Nieco ponad miesiąc temu przybliżyłem efekty interesujących prac badawczych prowadzonych przez Microsoft Research. Nie sądziłem wówczas, że zapowiedź ich komercyjnego wdrożenia pojawi się tak szybko. Magazyn The Verge, powołując się na źródła dobrze orientujące się w planach Microsoftu, zdradza że eksperymenty zapoczątkowane wiele lat temu przez inżynierów Nokii, kontynuowane następnie w laboratoriach giganta z Redmond (ich owocem jest Kinect), już niedługo mogą przynieść małą rewolucję w sposobach interakcji z inteligentnymi telefonami. Całość pomysłu bazuje na rozpoznawaniu położenia zarówno dłoni użytkownika jak i samego urządzenia w przestrzeni trójwymiarowej. Możliwe więc stanie się zarządzanie smartfonem i jego aplikacjami za pomocą rozbudowanego systemu gestów obejmujących między innymi ruchy polegające na zmianie odległości dłoni/palców od sprzętu. Telefon będzie również w stanie samoczynnie modyfikować swoje zachowanie analizując precyzyjnie swoje położenie w przestrzeni i otaczające go przedmioty. Ze spekulacjami The Verge ściśle związane są informacje pochodzące od @evleaks, słynnego króla „przecieków”. Wśród kilku nadchodzących nowości sprzętowych Microsoftu wymienia on przyszłego „flagowca” o kodowej nazwie McLaren, dla którego punktem wyjścia ma być Lumia 1020 wzbogacona o zestaw czujników rodem z Kinecta.

Największym atutem Microsoftu może okazać się trudność w szybkim skopiowaniu nadchodzących rozwiązań przez konkurencyjne systemy. Tu nie wystarczy dopisanie nowych linijek kodu. Potrzebne będą również czasochłonne eksperymenty związane ze sprzętem. A w tej dziedzinie spadkobiercy Nokii mają znaczącą wieloletnią przewagę, jeśli nie liczyć Google’a i jego Projektu Tango, zbieżnego tylko w małej części z koncepcjami twórców Windows Phone.

Źródła: The Verge, @evleaks